Rzeszów-Jasionka Airport stoi przed poważnym wyzwaniem po utracie kluczowego klienta, jakim były wojska prowadzące operacje militarne. Przeniesienie działań wojskowych do Lublina spowodowało spadek liczby lotów o niemal jedną trzecią w lipcu, co jest efektem problemów technicznych z pasem startowym w Jasionce.
Lotnisko przez ponad trzy lata wojny stanowiło główną trasę dla pomocy wojskowej i humanitarnej kierowanej na Ukrainę. Niestety, intensywne użytkowanie przez ciężkie maszyny transportowe doprowadziło do degradacji nawierzchni pasa. Odcinek o długości 700 metrów na jego końcu zamknięto już w czerwcu, a planowana na przyszły rok renowacja obejmie aż 1800 metrów środkowej części pasa startowego.
Możliwe polityczne motywacje za decyzją
Chociaż oficjalne komunikaty wskazują na techniczne przyczyny przenosin wojska, w branży lotniczej pojawiają się spekulacje o politycznym tle tej decyzji. Adam Hamryszczak, dyrektor lotniska, pełnił funkcję wiceministra rozwoju w rządzie PiS w latach 2015-2019, co mogło wpływać na poziom wsparcia, jaki otrzymywało lotnisko. Eksperci twierdzą, że wiele samolotów mogłoby nadal korzystać z obecnie skróconego pasa startowego, co sugeruje, że remonty mogą nie być jedynym czynnikiem.
Nowe możliwości w przemyśle lotniczym
Pomimo wyzwań, Rzeszów-Jasionka ma szansę na rozwój dzięki współpracy z przemysłem lotniczym. LOT podpisał właśnie umowę na zakup 40 Airbusów A220 z opcją na kolejne 44 maszyny, co otwiera nowe perspektywy dla lokalnej gospodarki. MTU Aero Engines Polska, zakład znajdujący się tuż obok lotniska, produkuje kluczowe komponenty do tych samolotów.
Dodatkowo, firma EME Aero, zlokalizowana przy lotnisku, specjalizuje się w serwisowaniu silników, które będą trafiały do ich zakładów z nowych Airbusów eksploatowanych przez PLL LOT. Współpraca z LOTAMS, gdzie prowadzone są przeglądy techniczne floty narodowego przewoźnika, także wskazuje na możliwość rozwoju działalności serwisowej w regionie.
Rozwój sektora cargo i e-commerce
W odpowiedzi na spadek wpływów z działalności wojskowej, zarząd lotniska poszukuje nowych rynków. Zbudowana pozycja wśród operatorów cargo oraz bliskość Doliny Lotniczej dają nadzieję na rozwój segmentu e-commerce oraz stworzenie hubu transportowego dla odbudowy Ukrainy.
Lotnisko w Rzeszowie może stać się kluczowym punktem w obsłudze przesyłek z Azji, które będą dalej dystrybuowane po Polsce i Unii Europejskiej. Eksperci widzą potencjał w rozwinięciu usług Road Feeder Service oraz obsługi przesyłek specjalnego przeznaczenia.
Ograniczenia i szanse na ukraińskim rynku
Chociaż DHL dostrzega możliwości rozwoju w Jasionce, na chwilę obecną nie planuje inwestycji. Firma wskazuje na niewystarczające wolumeny przesyłek, które nie uzasadniają codziennych operacji cargo.
Jednakże ukraiński rynek, mimo obecnych wyzwań, może stać się długoterminową szansą. Przedstawiciele linii cargo są zdania, że powrót na ukraińskie lotniska może potrwać dłużej. Rzeszów pozostaje największym ukraińskim lotniskiem poza Ukrainą i może utrzymać tę pozycję przez dłuższy czas.
Lotnisko w Jasionce, mimo trudności, ma przed sobą realne możliwości rozwoju dzięki przemysłowi lotniczemu i potencjałowi rynku cargo. Kontrakty z LOT-em oraz strategiczna lokalizacja mogą być kluczem do przetrwania i dalszego rozwoju po odejściu wojska.
