Pijany kierowca szaleje na drodze: przejechał przez zieleń i wjechał w znak drogowy

Wieczorna cisza na alei Powstańców Listopadowych została przerwana niecodziennym zdarzeniem drogowym, które miało miejsce po godzinie 20. Na numer alarmowy 112 wpłynęło zgłoszenie, które wywołało szybką reakcję służb. Świadek opisuje, jak ciemny samochód osobowy niespodziewanie zjechał z trasy, mijając pas zieleni, i wjechał na stację benzynową, a potem kontynuował jazdę pod prąd. To niebezpieczne zachowanie zakończyło się na alei Armii Krajowej, gdzie pojazd uderzył w znak drogowy, pozostawiając za sobą widoczne ślady kolizji.

Interwencja policji

Na miejsce zdarzenia natychmiast skierowano patrole prewencji oraz ruchu drogowego. Funkcjonariusze, analizując miejsce wypadku, znaleźli elementy pojazdu rozrzucone w pobliżu uszkodzonego znaku. Ślady te były kluczowe dla dalszego śledztwa. Policjanci szybko podjęli działania mające na celu ustalenie tożsamości kierowcy.

Identyfikacja i zatrzymanie

Po krótkim dochodzeniu, funkcjonariusze zapukali do drzwi jednego z domów na pobliskim osiedlu. Tam znaleźli 45-letniego właściciela samochodu marki mitsubishi. Mężczyzna znajdował się pod wpływem alkoholu, co potwierdzono, mierząc zawartość alkoholu w jego organizmie na poziomie blisko 2,3 promila. Został on natychmiast zatrzymany i przewieziony do policyjnej izby zatrzymań, gdzie spędził noc.

Dalsze postępowanie prawne

Następnego dnia, po wytrzeźwieniu, mężczyzna stanął przed śledczymi z wydziału przestępstw i wykroczeń komendy miejskiej. Został przesłuchany i usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Przyznał się do winy i złożył szczegółowe wyjaśnienia. W związku z popełnionym czynem policjanci zatrzymali mu prawo jazdy, a jego pojazd został zabezpieczony i przetransportowany na policyjny parking.

źródło: Wydarzenia – KMP w Rzeszowie