W sobotni poranek na rzeszowskim Rynku patrolujący policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Rzeszowie dostrzegli kobietę, która za pomocą gestów próbowała przyciągnąć ich uwagę. Zatrzymali się, by dowiedzieć się, co się stało. Pomimo bariery językowej udało im się ustalić, że kobieta padła ofiarą kradzieży. Zgłosiła, że zaledwie kilka minut wcześniej skradziono jej walizkę z dokumentami, w tym paszportem. Dokumenty te były dla niej niezmiernie istotne, ponieważ mieszka na co dzień w Szwajcarii i tego samego dnia miała zaplanowany lot do Warszawy, a stamtąd do domu.
Kobieta opowiedziała, że zostawiła bagaż bez opieki na krótki okres, gdy robiła zdjęcia otaczających Rynek kamienic. Po powrocie zorientowała się, że jej rzeczy zniknęły, i nie udało jej się ich odnaleźć samodzielnie. Policjanci uzyskali szczegółowy opis skradzionych rzeczy i poinformowali o zdarzeniu dyżurnego miejskiego. Zasugerowali także, aby poszkodowana udała się do komisariatu na Śródmieściu celem złożenia formalnego zawiadomienia.
Dyżurny natychmiast zareagował, angażując podległe mu patrole oraz funkcjonariuszy z wydziału kryminalnego rzeszowskiej komendy. W trakcie składania zawiadomienia przez 55-latkę, policjanci dokładnie przeszukiwali okoliczne tereny. W rejonie Bulwarów nad Wisłokiem, w jednym z koszy na śmieci, odnaleziono walizkę pasującą do opisu zgłoszonego przez kobietę. Walizka miała uszkodzony zamek, ale w środku zachowały się dokumenty na nazwisko poszkodowanej. Brakowało niestety kilku przedmiotów, w tym drobnego sprzętu elektronicznego i pary kolczyków.
W tym samym czasie, gdy funkcjonariusze ze Śródmieścia kończyli formalności związane z przyjęciem zawiadomienia, kryminalni zatrzymali dwie osoby podejrzane o kradzież. Byli to 40-letnia mieszkanka Jarosławia oraz 39-letni mężczyzna z gminy Lubaczów. Przy zatrzymanych znaleziono większość skradzionych przedmiotów, których wartość poszkodowana oszacowała na ponad tysiąc złotych. Niestety brakowało nadal pary kolczyków.
Po zakończeniu dochodzenia i niezbędnych formalności, policjant ze Śródmieścia pomógł kobiecie w zakupie nowej walizki oraz odprowadził ją na lotnisko, aby mogła kontynuować swoją podróż. Zatrzymani usłyszeli zarzuty kradzieży i grozi im kara pozbawienia wolności do pięciu lat.
źródło: KMP w Rzeszowie
