Na Podkarpaciu rozpoczęto kluczowy etap projektu Kolei Dużych Prędkości, który może zrewolucjonizować podróże w regionie. Centralny Port Komunikacyjny zaczyna proces uzyskiwania decyzji środowiskowej dla nowego odcinka, który połączy Rzeszów z Łętownią. Dzięki tej inwestycji, obejmującej 42 kilometry torów, pasażerowie będą mogli podróżować z prędkością do 200 km/h, a docelowo nawet 250 km/h. Projekt ten ma na celu nie tylko poprawę połączeń między Rzeszowem, Stalową Wolą i Lublinem, ale także znaczące skrócenie czasu podróży do Warszawy i samego CPK.
Strategiczne połączenie dla Podkarpacia
Opracowany wariant W2 przewiduje trasę przebiegającą na wschód od Sokołowa Małopolskiego, częściowo równolegle do drogi ekspresowej S19. Dodatkowym atutem jest możliwość dostępu do lotniska w Jasionce. Samorządy lokalne wyraziły swoje poparcie dla tego rozwiązania, a Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie rozpoczęła już analizę wpływu inwestycji na środowisko.
Reakcje i kontrowersje
Chociaż nowa linia kolejowa na Podkarpaciu spotyka się z entuzjazmem, w Radomiu projekt wzbudza mieszane emocje. Grupa „Klub Miłośników Kolei – Kolej na Radom” zwraca uwagę, że choć komunikaty CPK obiecują skrócenie czasu podróży z Rzeszowa do Lublina i Warszawy, to połączenia przez Radom pozostają nierozwiązane. Miało to być częścią większej sieci kolejowej, jednak wydaje się, że miasto zostało pominięte.
Postulaty miłośników kolei
Entuzjaści kolei apelują o pilne podjęcie prac nad odcinkiem Radom–Ostrowiec Świętokrzyski, widząc w nim szansę na najkrótsze połączenie z Warszawą przez Radom. Wskazują również na różnice w standardach – podczas gdy nowy odcinek na Podkarpaciu jest projektowany na prędkości do 250 km/h, istniejąca linia z Radomia na południe osiąga jedynie 100–120 km/h.
Radom w cieniu nowych inwestycji
Problem marginalizacji Radomia w kontekście Kolei Dużych Prędkości nie jest nowy. W zeszłym roku lokalne środowiska polityczne i społeczne podejmowały próby przekonania władz do intensywniejszych działań. Mimo zebrania ponad 700 podpisów pod inicjatywą obywatelską, rada miejska zdecydowała się ją odrzucić. Ostatecznie, projekt nie ruszył naprzód, a Radom nadal czeka na decyzje dotyczące jego roli w projektach CPK.
