W minioną środę, około godziny 13.30, na ulicy Wieniawskiego doszło do dramatycznego zdarzenia drogowego. Dyżurny służb miejskich otrzymał zgłoszenie o kolizji, w której uczestniczył volkswagen oraz toyota. Kobieta kierująca volkswagenem, będąc w korku na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną, podczas manewru skrętu w lewo, uderzyła w unieruchomioną toyotę. Po chwili, cofając się, ponownie zderzyła się z tym samym autem, po czym oddaliła się z miejsca zdarzenia. Świadkowie wydarzenia zareagowali natychmiast, zatrzymując kobietę kilkanaście metrów dalej.
Interwencja policji
Na miejsce kolizji szybko przybyli funkcjonariusze policji, którzy poddali 50-letnią kierującą badaniu alkomatem. Wynik wykazał, że kobieta miała aż 2 promile alkoholu w organizmie. Dodatkowo okazało się, że miała nałożone dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych, co sprawiło, że sytuacja stała się jeszcze bardziej poważna. Policjanci natychmiast zatrzymali kobietę i przetransportowali ją do izby zatrzymań.
Konsekwencje prawne
Następnego dnia, kobieta stanęła przed sądem, gdzie odbyła się rozprawa w trybie przyśpieszonym. Zarzuty, które usłyszała, dotyczyły prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu oraz naruszenia sądowych zakazów. W wyniku rozprawy, sąd orzekł rok pozbawienia wolności oraz dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Dodatkowo, kobieta została ukarana grzywną w wysokości 10 tysięcy złotych. Sąd nałożył także obowiązek wpłaty 10 tysięcy złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Ponadto, zdecydowano o przepadku na rzecz skarbu Państwa równowartości volkswagena, szacowanej na ponad 14 tysięcy złotych. Wyrok ten nie jest jeszcze prawomocny.
Cała sytuacja stanowi przestrogę dla innych uczestników ruchu drogowego, podkreślając, jak niebezpieczne i kosztowne może być prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu oraz łamanie zakazów sądowych. Sprawa ta pokazuje także, jak istotna jest czujność i odpowiedzialność świadków, którzy mogą przyczynić się do zatrzymania nietrzeźwego kierowcy i zapobiec dalszym tragediom na drodze.
Źródło: KMP w Rzeszowie
