W poniedziałkowy wieczór, w Rzeszowie, doszło do niepokojącego incydentu, który wzbudził zainteresowanie lokalnej policji. Około godziny 20:30, na numer alarmowy wpłynęło zgłoszenie dotyczące podejrzenia awantury w jednym z mieszkań przy ulicy Staszica. Krzyki i dźwięki przesuwanych mebli zaniepokoiły sąsiadów, którzy zdecydowali się poinformować służby.
Interwencja Policji
Na miejsce zdarzenia szybko dotarli funkcjonariusze z patrolu Śródmieście. Pomimo wielokrotnego pukania, drzwi pozostały zamknięte, choć z wnętrza dochodziły wyraźne dźwięki świadczące o obecności mieszkańców. Niedługo potem przybył właściciel lokalu, który wyjaśnił, że mieszkanie wynajmuje 27-letniemu obywatelowi Ukrainy.
Nerwowe Zachowanie Najemcy
Policjanci podjęli próbę rozmowy z młodym mężczyzną, który twierdził, że hałas wynikał z przemeblowania pokoju. Jednak jego wyraźnie nerwowe zachowanie wzbudziło podejrzenia funkcjonariuszy. Postanowili oni przyjrzeć się sytuacji dokładniej, pytając najemcę o ewentualne posiadanie niedozwolonych substancji, co dodatkowo go zaniepokoiło.
Odkrycie Narkotyków
Podczas przeszukania mieszkania, uwagę mundurowych przyciągnęła szklana witryna, w której znajdowały się dwa pakunki owinięte taśmą oraz waga jubilerska. 27-latek przyznał, że to prawdopodobnie narkotyki, które rzekomo znalazł na ulicy, a waga jest jego własnością. Kolejne przeszukanie ujawniło dodatkowe ilości substancji, które zostały zabezpieczone przez policję.
Śledztwo i Konsekwencje Prawne
Wstępne analizy potwierdziły, że skonfiskowane środki to ponad 74 gramy mefedronu oraz blisko 15 gramów marihuany. Dokumentacja zebrana przez śledczych została przekazana do Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie, która podjęła decyzję o wszczęciu postępowania. Przesłuchano podejrzanego, któremu postawiono zarzut posiadania znacznych ilości narkotyków, co grozi karą do 10 lat więzienia. Sąd Rejonowy w Rzeszowie, na wniosek prokuratora, zastosował wobec 27-latka tymczasowy areszt na trzy miesiące.
Źródło: KMP w Rzeszowie
