Po latach pracy wśród tłumów, na stadionach i przy granicy Winston zamienia policyjne obowiązki na spokojniejszą codzienność. Koń zakończył służbę 30 października, a opiekę nad nim przejmie były policjant, który jest również jeźdźcem.
Do podkarpackiej policji Winston dołączył w 2009 roku. Spędził w niej 17 lat i znalazł się w nielicznej grupie koni służbowych przeniesionych z Myczkowa w powiecie bieszczadzkim do miejsca obecnego utrzymania. Teraz, po zakończeniu służby, czeka go odpoczynek.
Od zabezpieczania wydarzeń po zawody jeździeckie
Zakres jego obowiązków był szeroki. Pomagał funkcjonariuszom dbać o bezpieczeństwo uczestników imprez masowych i manifestacji, pojawiał się też podczas meczów piłkarskich rozgrywanych w ramach Pucharu Polski. Służył przy różnych wydarzeniach na terenie województwa podkarpackiego, a także wspierał policjantów zabezpieczających granicę Polski z Białorusią.
Nie każda aktywność Winstona wiązała się z działaniami porządkowymi. Koń reprezentował również podkarpacką policję podczas zawodów jeździeckich, pokazując przygotowanie zdobywane w codziennej pracy.
W służbie liczyły się jego opanowanie, wytrzymałość i dobre zdrowie. Sprawdzał się także w wymagających warunkach, a jego obecność dawała poczucie bezpieczeństwa. Praca konia policyjnego obejmuje jednak znacznie więcej niż udział w patrolach czy zabezpieczeniach: wymaga regularnych ćwiczeń oraz bliskiej relacji z opiekunem.
Współpraca Winstona z jeźdźcem opierała się na zaufaniu i wzajemnym zrozumieniu. Dla funkcjonariuszy pozostanie on w pamięci jako oddany, niezawodny partner.
Źródło: Policja Podkarpacka – Portal polskiej Policji
